Są dni, które nie zapisują się tylko w kalendarzu – zapisują się w ludziach.
12 lutego 2026 r. był właśnie takim dniem.
Wtedy wydarzyło się coś więcej niż zwykła akcja rejestracyjna Fundacji DKMS. To był dzień, w którym nadzieja miała swoje stoisko, uśmiech miał swoje imię, a decyzje – prawdziwą moc ratowania życia.
Zainteresowanie? Ogromne.
Energia? Zaraźliwa.
Ludzie? Niesamowici.
Do punktu rejestracyjnego przychodziły osoby, które jeszcze chwilę wcześniej nie wiedziały, że mogą stać się czyimś „bliźniakiem genetycznym”. Wychodziły – już świadome, że ich decyzja może kiedyś oznaczać dla kogoś drugą szansę.
Ogromne brawa należą się naszym wolontariuszom, którzy nie tylko informowali i pomagali, ale przede wszystkim tworzyli atmosferę otwartości i dobra: Kacper Kokot, Kacper Hrebenko, Sergiusz Juszczyk, Grzegorz Maciejczyk, Radosław Norek, Piotr Kopernik
Wasze zaangażowanie, cierpliwość i serce – to coś, czego nie da się nauczyć z podręcznika. To się po prostu ma.
Dziękujemy każdej osobie, która się zarejestrowała. Dziękujemy każdemu, kto się zatrzymał, zapytał, udostępnił, wsparł.
Bo czasem bycie bohaterem zaczyna się od… patyczka i formularza.
I od decyzji, że chcesz komuś dać przyszłość.


